Krem rozjaśniający skórę – sposób na słońce i poparzenia

Krem rozjaśniający skórę – sposób na słońce i poparzenia
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Skóra tworzy warstwę ochronną dla ludzkiego ciała. Chroni nas przed urazami mechanicznymi, jak również przed wpływem zanieczyszczeń w powietrzu lub nadmiarem promieniowania słonecznego. W zależności od tego w jakim klimacie się żyje, wydzielany pigment sprawia, że skora staje się ciemniejsza lub przebiegają odwrotne procesy i zanikanie wydzielania melaniny powodujące rozjaśnianie skóry.

Czasem może dojść do nierównomiernej pigmentacji. Wówczas pojawiają się brązowe plamy na skórze. Podobnie będą też wyglądały plamy po silnych punktowych oparzeniach. Zazwyczaj takie punktowe oparzenia nie wymagają interwencji lekarza, ale plama na skórze pozostaje. Zwykle nie można było temu zaradzić, teraz pojawił się środek, który może zmienić sytuację – krem rozjaśniający skórę.
Kiedy sięgnąć po krem rozjaśniający skórę?

Nierówna pigmentacja dotyka zarówno mężczyzn, jak i kobiety. Badania pokazują, iż nierównomierne wytwarzanie naturalnego pigmentu – melaniny – dotyczy coraz większej ilości osób. Być może jest to związane ze zmianami zachodzącymi w naszej atmosferze pod wpływem zanieczyszczeń przemysłowych. Obecnie atmosfera coraz słabiej chroni nasze organizmy przed promieniowaniem ultrafioletowym.

W tym wypadku krem rozjaśniający skórę nakładany miejscowo może częściowo lub nawet całkowicie rozwiązać problem. W przeszłości pojawianie się plam na skórze kojarzono ze starością i zmarszczkami. Mimo, iż w rzeczywistości dotyczy to niewielkiego odsetka populacji, gdyż u większości osób jest związane z wpływem słońca, skojarzenie pozostało. Nie trzeba nikogo przekonywać, że pierwsze wrażenie, a ogólnie wygląd, ma duże znaczenie w życiu. Często dzięki niemu można zdobyć upragnionego partnera życiowego lub nawet lepszą pracę. To kolejny istotny powód przemawiający za tym, by w przypadku pojawienia się plam, sięgnąć po krem rozjaśniający skórę.
Przebarwienia – męski problem

Panie częściej niż panowie sięgają po podobne środki. Jednak czasy się zmieniają i mężczyźni także zaczynają bardziej dbać o swój wygląd. O ile plamy powstające pod wpływem słońca są udziałem obydwu płci, to punktowych oparzeń doświadczają częściej mężczyźni. To oni lubią majsterkować, częściej także pracują w takich warunkach, w których łatwo o podobne poparzenia.

Do wystąpienia poparzeń punktowych nie wystarczy zwykły wrzątek, ale już na przykład roztopiona cyna, która w czasie lutowania kapnie na rękę, może zostawić trwałe ślady. Temperatura roztopionej cyny jest czterokrotnie wyższa od temperatury wrzącej wody.

Zmienia się męska mentalność. Wcześniej panowie traktowali takie ślady niczym blizny po ranach odniesionych w boju. Obnosili się z nimi z dumą. Teraz coraz częściej zaczynają podpytywać swoje partnerki lub farmaceutów w aptece, czy przypadkiem nie istnieje jakiś krem rozjaśniający skórę. Są później bardzo zdziwieni, że tak łatwo można usunąć pozostałości po nieostrożnie wykonywanej pracy.

Polecamy także nasze pozostałe wpisy online:

about author

admin

related articles

Ankieta:

Czy promocyjna odzież reklamowa może wyglądać ciekawie i modnie?

View Results

Loading ... Loading ...

Komentarze:

Kategorie

Archiwa

Najnowsze wpisy