Inspiracje: 10 powodów, dla których uwielbiam jesień

Inspiracje: 10 powodów, dla których uwielbiam jesień
1 vote, 4.00 avg. rating (77% score)

Być może Was to zdziwi, ale już od jakiegoś czasu nie mogłam się doczekać jesieni. Niektórzy z Was pomyślą, że naprawdę zwariowałam, ale przyznaję bez bicia, że uwielbiam tą porę roku! Najbardziej uwielbiałam ją w Anglii, bo tam oznacza ona dużo słońca i trochę deszczu. Plus robi się pięknie w parkach. U nas też bywa piękna, choć ostatnie dni trochę przygnębiają… Mimo wszystko postanowiłam zrobić listę 10 powodów, dla których uwielbiam jesień. Oto one:

1. Kurtki, płaszcze, żakiety. Uwielbiam! Mogłabym mieć dziesiątki (gdybym tylko miała tyle miejsca w szafie) i codziennie zakładać inne okrycie wierzchnie. Od ciepłych płaszczy, po kurtki w stylu „biker”, przez miękkie kożuchy i modele w wojskowym stylu. W nadchodzącym sezonie nie planuję właściwie żadnych nowych zakupów, bo udało mi się dobrać dwie nowe pary podczas styczniowych wyprzedaży. Chętnie je więc założę po raz pierwszy w tym roku! I wstrzymam się z wydatkami do stycznia!

2. Druga skóra. Ten sezon mam zamiar przechodzić głównie w skóropodobnych spodniach! Najchętniej mocno dopasowanych, które świetnie wyglądają z wielkimi swetrami, luźnymi koszulami i tunikami. Te z najnowszej kolekcji H&M są boskie, jednak cenowo nieco poza moim zasięgiem. A do zwiewnych sukienek, które też uwielbiam nosić jesienią, planuję zakup fajnej kamizelki. Inspiracja? 3.1 Phillip Lim oraz Topshop.

3. Zmiana warty. Z cienkich bluzek na grube swetry, z letnich kolorów na jesienne barwy. Jakie? Przede wszystkim granat, na które punkcie mam niemałą już obsesję… Na moje nieszczęście (lub szczęście dla mojego portfela), nie widzę w sklepach jeszcze tak wiele granatu, ale nie poprzestaję zaglądać i buszować. Butelkowa zieleń i bordo przecież też się przydadzą, prawda? A jakie kolory będą królować w Waszych szafach tej jesieni?

4. Camel. No dobra, jeśli już miałabym kupować jakieś okrycie wierzchnie w tym sezonie to zdecydowanie wybrałabym płaszcz/pelerynę w odcieniu jasnego beżu. Słynny „camel coat” chodzi za mną od wielu lat, ale do tej pory nie udało mi się znaleźć nic godnego uwagi. A szkoda, bo to jedna z tych rzeczy, która bardzo kojarzy mi się z jesienią. Przytulna, miękka, ciepła… Czego chcieć więcej? Zobaczcie sami na moim Pintereście.

5. Botki. Najlepsze buty na świecie, bez dwóch zdań! Przynajmniej w moim świecie… Pomimo kilkunastu par w szafie ciągle wypatruję nowych, a nawet takich samych, ale w innym kolorze. Mój następny hit? Beżowa wersja Jalouse od Ash. Będzie dopełnieniem mojej kolekcji. W kolejce czeka także zamszowa wersja KMB, która idealnie wpisuje się w moją granatową obsesję. Ta lista jest bardzo długa, uwierzcie mi… 🙂

6. Kierunek bordo! Co sezon możemy zaobserwować nowe trendy w jesiennym makijażu, co zawsze skłania mnie do małej zmiany zawartości mojej kosmetyczki. Jednak jako wierna fanka stylu makeup-no-makeup, nie jestem z tych, które nagle zaczną malować kocie kreski i spędzać 20 min. rano nad czarnym smokey eye. O nie… Od czego zaczynam? Przede wszystkim od lakierów do paznokci – w tym sezonie jestem totalnie zakochana we wszelkich odcieniach beży oraz bordo. Ten drugi kolor mam nadzieję, że zagości również na moich ustach (choć będzie to dla mnie nie lada wyzwanie). Poszukiwania ciemnej szminki w odcieniu czerwonego wina trwają, jeśli macie jakieś swoje typy – podzielcie się linkami w komentarzach!

7. Warstwy. Styl na cebulkę to właściwie kwintesencja jesieni. Choć wydaje się być dziecinnie prosty, dla mnie jest jakimś wyższym poziomem, który wymaga za każdym razem dopracowania. Umówmy się, osoby bardzo szczupłe mogą na siebie wkładać dziesiątki koszul, swetrów czy futer, a efekt zawsze będzie godny pozazdroszczenia. Jak się ma kobiece kształty, trzeba nieco pokombinować z długościami i fakturami ubrań. Ale jak mawiał klasyk, moda jest po to, aby się nią bawić, tak więc moim postanowieniem jest dopracowanie nonszalanckiego zawijania rękawów koszuli do prostego swetra, jak to robi Ines de la Fressange!

8. Książka + kawa + kocyk = jesień! Gdy za oknem spadają kolejne liście, nie mam żadnych wyrzutów sumienia za siedzenie w domu na kanapie. Zwłaszcza, jeśli towarzyszy mi dobra książka! Na mojej jesiennej liście znajduje się biografia o Grace Coddington oraz coś nowego od Alice Munro. A tu lista wakacyjnych hitów według Huffington Post. Czekam też na Wasze inspiracje!

9. Gorąca czekolada i przytulanie. Po prostu!

10. Wakacje! Uwielbiam wyjeżdżać na wakacje jesienią i zimą, zwłaszcza zimą. Nie wiem na ile uda mi się wybrać w jakąś dłuższą podróż w tym roku, jednak planować nikt mi nie zabroni! A to w końcu najprzyjemniejsza część! I wcale nie muszę jechać tam, gdzie cały rok temperatury sięgają zenitu, choć przyjemnie było wyjeżdżać z zaśnieżonej Warszawy do pięknej i egzotycznej Madery. Kierunek na następne wakacje? Tego jeszcze nie wiem. Może coś polecacie? Ja mogę Wam polecić serię Louis Vuitton „The Art Of Packing„, z której wskazówek mam zamiar od tej pory korzystać.

A Wy za co najbardziej lubicie jesień?

Polecamy także nasze pozostałe wpisy online:

about author

admin

related articles

Ankieta:

Czy promocyjna odzież reklamowa może wyglądać ciekawie i modnie?

View Results

Loading ... Loading ...

Komentarze:

Kategorie

Archiwa

Najnowsze wpisy