Higiena osobista w różnych kulturach

Higiena osobista w różnych kulturach
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Przez długi czas higiena osobista była domeną lekarzy i innych przedstawicieli służby zdrowia. To oni zajmowali się informowaniem społeczeństwa i poczuwaniem, że powinno się dbać o swoje ciało. Wprawdzie robili to i robią od stosunkowo krótkiego czasu, bo jeszcze dwieście lat temu żaden lekarz nie zalecał pacjentowi mycia, ale jednak robią to dość gorliwie. Czasem można nawet odnieść wrażenie, że w ten sposób próbują nadrobić te stracone tysiąclecia ludzkości.

Rzecz jasna brak czystości był swoista domeną naszego kontynentu przez całe średniowiecze oraz następujące po nim epoki. Wszystko zmieniło się w dziewiętnastym wieku, gdy higiena osobista wróciła do łask.

Nawyk mycia i system łaźni publicznych oraz prywatnych, był szeroko znany we wszystkich rozwiniętych cywilizacjach starożytnych. Azja miała nieprzerwaną tradycję mycia się i dbania o czystość. Dotyczy to zwłaszcza Chin i Japonii. Wprawdzie higiena osobista w Indiach budzi szereg zastrzeżeń, ale wynika to raczej z przeludnienia i z pewnych praktyk religijnych. Także aśrany joginów wyglądają zupełnie inaczej niż wyobraża sobie to przeciętny europejczyk. Podziwiamy wyczyny joginów, ale często nie zdajemy sobie sprawy, że do takiego poziomu dochodzą tylko nieliczni. Joga obnażona z marketingowej i romantycznej otoczki, to skomplikowane praktyki medytacyjne, ale także brak elementarnych warunków potrzebnych do życia. Wielu młodych praktykantów nabawia się tu tylko chorób lub nawet traci życie. Higiena osobista jest praktycznie nieobecna, brakuje opieki medycznej i pożywienia. U nas joga stała się swoistą gimnastyką i niewiele ma wspólnego z owym elitarnym systemem Hindusów.

Higiena osobista często w przeszłości związana była z praktykami religijnymi, choć z zupełnie innym skutkiem niż w jodze. Żydzi, którzy pod wpływem Prawa Mojżeszowego rozwinęli cały system obmyć rytualnych oraz przesadne praktyki higieniczne, pozostawali jednym z najzdrowszych ludów Starożytnego Bliskiego Wschodu. Zakazy kontaktu z krwią i zwłokami oraz wiele innych przepisów, skutecznie chroniło przed chorobami, choć czasami przeradzało się w szereg nadużyć, które stawiały rytualną czystość ponad zwykłymi ludzkimi względami.
Obserwacje psychologów policyjnych

Od pewnego czasu higiena osobista zajmuje już nie tylko lekarzy. Do badań zostali zmobilizowani także psychologowie. Nastąpiło to na skutek obserwacji poczynań jednostek patologicznych. Podczas wyjątkowo trudnych śledztw, które mają na celu schwytanie seryjnych morderców, policja często prosi o pomoc psychologów, a obecnie sama zatrudnia takich ekspertów. Zauważali oni pewną regułę. Spora grupa tzw. psychopatów i socjopatów ma obsesję na punkcie czystości. W ich świadomości często higiena osobista kojarzy się jakoś ze sferą erotyczną. Sfera ta jest zwykle upośledzona i zniekształcona, a zastępuje ją właśnie higiena osobista i przesadne dbanie o czystość.

Nie chciałbym, by ktokolwiek z Czytelników odniósł wrażenie, że dbanie o higienę świadczy od razu o zaburzeniach osobowości i silnych dążeniach antyspołecznych. Musimy pamiętać, że higiena osobista jest normalną częścią naszego życia. Pewnym wymogiem, jaki dyktuje na rzeczywistość. Każdy z nas powinien jej przestrzegać.

Obsesję można mieć na każdym punkcie i higiena osobista nie jest tu żadnym szczególnym wyjątkiem. Interesujące jest tylko to, że jej obsesyjne przestrzeganie związane jest właśnie z osobowością psychopatyczną. Dla takiego człowieka wszystko pozostaje brudne. Odczuwa przymus nieustannego mycia się. Nie potrafi nawiązać bliskich relacji z innymi osobami, często właśnie dlatego, iż obawia się „zabrudzenia”. Zaczyna od czyszczenia siebie, a kończy na czyszczeniu świata z „brudnych ludzi”.
Pozostaje jeszcze… przyjemność

Nie napisałem tego wszystkiego, by w jakikolwiek sposób zdyskredytować praktyki higieniczne. Chciałem raczej pokazać, że higiena osobista nie jest wcale zjawiskiem tak prostym, jak mogłoby się wydawać. W wielu wypadkach związana była z religią, kulturą lub z patologicznymi zachowaniami.

Dla większości z nas ma obecnie jeszcze jeden wymiar. Wiąże się po prostu z przyjemnością. Zapewne większość zna uczucie związane z zanurzeniem się w wannie pełnej gorącej wody i płynu do kąpieli. Jest to szczególnie przyjemne po całym dniu ciężkiej pracy. Dziś ze względów na oszczędność czasu i wody, wymienia się wanny na prysznice. Może to i słuszne, ale od czasu do czasu dobrze jest poleżeć w takiej gorącej pachnącej wodzie. W świetle tego, co zostało napisane powyżej, łatwo zrozumieć, że higiena osobista służy nie tylko naszemu ciału, ale też psychice. Taka gorąca kąpiel jest o wiele skuteczniejsza w walce ze stresem niż tabletki uspokajające. No i oczywiście dużo zdrowsza.

Polecamy także nasze pozostałe wpisy online:

about author

admin

related articles

Ankieta:

Czy promocyjna odzież reklamowa może wyglądać ciekawie i modnie?

View Results

Loading ... Loading ...

Komentarze:

Kategorie

Archiwa

Najnowsze wpisy